Platforma dostępna w krajach Poland Romania
Aforti Exchange

Czekamy na gorącą środę

11 sierpnia 2014

Dzisiejszy dzień nie przynosi większych zmian na rynku walutowym, pozna dość sporym umocnieniem mało popularnej pośród inwestorów korony norweskiej. Zyskuje ona na wartości do dolara o ponad 0,7% przede wszystkim na fali wyższego od oczekiwań odczytu inflacji (2,2% r/r vs konsensus: 1,5% r/r). Na innych rynkach panuje względny spokój, chociaż widać lekką przewagę dolara, szczególnie względem euro. Kolejne dni jednak zapowiadają się już dużo ciekawiej.

W środę poznamy kolejne miesięczne dane na temat sytuacji na rynku pracy w Wielkiej Brytanii. O godz. 10:30 poznamy m.in. dane o stopie bezrobocia, wnioskach o zasiłek dla bezrobotnych i wzroście płac. Rynek oczekuje, że bezrobocie w czerwcu spadło o 0,1 pp. z 6,5% w maju, wnioski o zasiłek dla bezrobotnych spadły o 30 tys. w lipcu (w czerwcu spadek wyniósł 36,3 tys.), a płace bez bonusów w czerwcu wzrosły o 0,7% r/r (o tyle samo co w maju).

Raporty z rynku pracy na Wyspach w ostatnich miesiącach zaskakują pozytywnie. Jednakże o ile w czerwcu dobry raport podbił mocniej funta, o tyle w lipcu pomimo dobrych danych o wnioskach, rynek skupił uwagę na braku wzrostu płac i zaczął mocniej wyprzedawać funta, który wtedy już od kilku dni był w trendzie spadkowym. Braku wzrosty płac może być bowiem argumentem za wolniejszym podnoszeniem stóp na Wyspach.

Generalnie ostatnio dane z Wysp nie rozpieszczają tak jak w I i II kwartale. Dlatego też część inwestorów zaczęła już grać pod brak podwyżek stóp w tym roku nie tylko z powodu braku wzrostu płac, ale także pod wpływem obaw, że ożywienie zaczyna lekko hamować. Dla kontynuacji spadków na parze GBPUSD rynek potrzebuje kolejnych słabszych figur, czego nie można wykluczyć zwłaszcza że rynek ma bardzo wysokie oczekiwania wobec danych.

Dodatkowo o godz. 11:30 poznamy kwartalny raport Banku Anglii na temat inflacji w II kwartale, po którym odbędzie się konferencja prasowa prezesa M.Carneya. Słabnąca inflacja w Wielkiej Brytanii także może być argumentem za zmianą tonu wypowiedzi członków Banku Anglii na bardziej gołębie. Jeśli raport potwierdzi słabnącą inflację i malejącą dynamikę wzrostu cen nieruchomości, to funt może mieć problemy.

O godz.14:30 także w środę poznamy dane o sprzedaży detalicznej w USA. Kwietniowy, majowy i czerwcowy raport o sprzedaży detalicznej zaskakiwały pozytywnie i wspierały dolara. Sprzedaż okazywała się być także wyższa od rynkowych oczekiwań z wyłączeniem środków transportu, co jeszcze lepiej oddawało dobre nastroje konsumentów po słabszym I kwartale w tym roku. Rynek oczekuje, że w lipcu dynamika łącznej sprzedaży była na poziomie +0,4% m/m (czyli na poziomie z czerwca), a dynamika sprzedaży bez środków transportu wzrosła o 0,1 pp z 0,2% m/m w czerwcu.

Dział Analiz XTB